Trochę nie pisałem i myślę, że wszystkim nam mogło to bardzo dobrze zrobić. Problemem tego świata bywa czasem nadmiar. Nadmiar słów, dźwięków, kolorów, kształtów, jedzenia, picia, pobudzeni, myśli, itd. itp.

Zamknij na chwilę oczy i zobacz (sic!), że zaraz jest trochę spokojniej, zaraz jest trochę ciszej.

Zresztą gdy tylko posiedzisz chwilę w bezruchu, gdy tylko posiedzisz chwilę w ciszy, zaraz pojawia się Twoje wewnętrzne światło, Twój wewnętrzny głos i Twój wewnętrzny ruch.

Inna jakość, prawda?